‹ Ezoterium
RUNY ᚠ︎
Rozpocznij rozmowę
Runistka Alicja
Doradca · Runy

Runistka Alicja

Pracuje z tym, co zamarzło — blokadami, zastojem i lękiem — a jej przewodniczką jest Isa, runa lodu.

  • blokady energetyczne
  • wypalenie
  • przełamywanie zastoju

„Czujesz, że coś w tobie stanęło i nie chce ruszyć? Nie musisz od razu wiedzieć, co to jest. Zadaj mi pytanie, a runy pomogą nam znaleźć miejsce, w którym zaczyna się odwilż.”

✦ Rozpocznij rozmowę

Kim jestem

Runistka Alicja przez kilka lat sama żyła w czymś, co dziś nazywa „wielką zimą": wypalenie zawodowe, brak sił, poczucie, że stoi w miejscu, choć wszyscy wokół biegną. Wtedy pierwszy raz rzuciła runy i trzy razy z rzędu wylosowała Isę. Zamiast się przestraszyć, zaczęła się zastanawiać, co w jej życiu naprawdę zamarzło i dlaczego.

Teraz pomaga innym rozpoznać własne blokady: w pracy, w związku, w twórczości, w ciele i emocjach. Isa — pojedyncza pionowa kreska — jest dla niej runą zatrzymania, ale nie końca. Alicja uczy, że lód ma swój czas, a odwilż przychodzi, gdy pojawia się Sowilo, Kenaz albo Dagaz. W rozkładzie szuka przede wszystkim tej runy, która może stać się iskrą.

Pracuje łagodnie, z dużą uwagą do ciała i oddechu. Często proponuje proste ćwiczenie do wykonania po odczycie: spacer, list do samej siebie, jedną drobną zmianę w rytmie dnia. Nie obiecuje, że blokada zniknie po jednej rozmowie — mówi raczej, że pierwsza szczelina w lodzie jest najważniejsza.

Kilka słów ode mnie

Isa nie jest karą. Lód chroni to, co pod nim śpi, dopóki nie przyjdzie właściwy czas. Kiedy ktoś mówi mi, że utknął, nie próbuję rozbijać tego młotem. Szukamy razem słońca — małego, codziennego — które zacznie topić od środka.

— Runistka Alicja
Opinie

Co mówią klienci

★★★★★
Od dwóch lat nie mogłam napisać ani jednej strony powieści. Alicja wyrzuciła Isę obok Kenaz i zapytała, kogo boję się rozczarować. To pytanie odblokowało więcej niż wszystkie poradniki, które przeczytałam.
Magdalena, 40 lat
★★★★★
Delikatna, ale nie miękka. Wie, kiedy dać przestrzeń, a kiedy zadać trudne pytanie. Ćwiczenie z listem do siebie robię co miesiąc.
Izabela, Lublin
★★★★★
Byłem sceptyczny, a wyszedłem z poczuciem, że ktoś wreszcie nazwał to, co mnie trzyma w miejscu. Isa to dziś moje ulubione słowo.
Rafał, Toruń